Sernik z karmelem i orzechami pekan

Sernik z karmelem i orzechami pekan Rozmiar tekstu Drukuj stronę Wyślij e-mailem
Share

Prosty przepis na sernik z karmelem i orzechami pekan. Myślę, że znajdzie wśród Was wielu miłośników :)

Sernik idealnie komponuje się z delikatnym, lekko solonym sosem karmelowym i łagodnymi orzechami pekan.

SERNIK Z KARMELEM I ORZECHAMI PEKAN 

 Spód: 

  • 200 g kruchych ciasteczek lub herbatników
  • 5 dużych łyżek masła
  • 1/2 łyżeczki soli

Masa:

  • 900 g mielonego twarogu
  • 200 g cukru
  • 3 jajka
  • 2 czubate łyżki mąki ziemniaczanej
  • 2 czubate łyżki jogurtu naturalnego (ew. śmietany)
  • 1 łyżeczka cukru waniliowego
  • skórka z 1/2 cytryny

Karmel:

  • 2 łyżki masła
  • 1/2 szklanki cukru
  • 1/2 szklanki śmietanki kremówki 36%

Dodatkowo:

  • 3/4 szklanki posiekanych orzechów pekan
  • sól

Sernik z karmelem i orzechami pekan

Sposób przygotowania:

Przygotować spód.

Ciasteczka zmiksować (np. malakserem; na drobno) z masłem/margaryną i solą.

Całość przełożyć na dno formy wysłanej papierem pergaminowym.

Spód podpiec (w rozgrzanym piekarniku) 10 minut w 200 stopniach.
Blachę wyjąć z piekarnika a temperaturę zwiększyć do 240 stopni.

Przygotować masę serową.
Ser wymieszać mikserem (na wolnych obrotach) z cukrami.
Dodać skórkę z cytryny oraz jogurt naturalny a następnie po jednym jajku.
Mieszając – wsypać mąkę ziemniaczaną.
Jednolitą całość przelać na kruchy spód.
Piec przez 10 minut, a następnie nie otwierając piekarnika, zmniejszyć temperaturę do 130 stopni i piec przez kolejne 40-45 minut.
Sernik pozostawić w piekarniku do całkowitego ostygnięcia.
Po tym czasie przygotować karmel.
Na rozgrzanej patelni rozpuścić cukier.

Dodać masło i w trakcie mieszania – śmietankę.

Całość podgrzewać (około 3-4 minuty) aż masa zgęstnieje i stanie się lekko brązowa.
Karmel natychmiast (i ostrożnie) przelać na wierzch ciasta, posypać orzechami oraz odrobiną soli.
Całość włożyć do lodówki (najlepiej na całą noc).

Sernik z karmelem i orzechami pekan

————————-

Za udostępnienie przepisu i zdjęć serdecznie dziękujemy Pani Dianie Rusiłowicz – autorce bloga “Di gotuje” (http://digotuje.blogspot.com).

Share

Facebook Comments

comments